sobota, 29 marca 2014

Regeneracja turbosprężarki a zakup nowej. Co się opłaca bardziej?

Często pojawia się pytanie co zrobić z uszkodzoną turbina: Zamówić regenerację czy kupić nową?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Same turbosprężarki można podzielić przynajmniej na dwie kategorie: ze stała geometrią  lub z zmienną geometria łopatek - to własnie te sprawiają największe problemy z regeneracja, a naprawa często nie przynosi satysfakcjonujących efektów.



Do napisania tego artykułu zachęcił mnie artykuł z Auto Świat Poradnik luty 2014. Dziennikarze porównali dwa sposoby wymiany turbiny: ekonomiczną oraz profesjonalną, ale drogą.

Pacjentem był Peugeot 406 Coupe 2.2 HDI 133 km. Auto wyposażone jest w turbo o zmiennej geometrii, jest to ciekawy przykład który pozwala ocenić na ile profesjonalne usługi oferują warsztaty regeneracji.

W pierwszym przypadku postawiono na cenę usługi wymiany turbiny. Zdecydowano się na zakup
turbiny regenerowane oraz montaż za 350 zł z wymianą oleju i filtra - jest to pójście po najmniejszej linii oporu. Całą operacja kosztowała 1800 zł wraz z materiałami i robocizną.  Efekt:

- naprawa została wykonana niepoprawnie, istnieje duże ryzyko awarii
- spadły odczuwalnie osiągi silnika
- wzrosło zużycie paliwa
- szybsze zużycie silnika
- wycie turbiny
- brak satysfakcji z naprawy (nie ma nic gorszego niż odebranie niesprawnego auta z warsztatu)

W drugim przypadku zakupiono nową turbinę oraz wybrano warsztat, który wykona wymianę zgodnie ze wszystkimi standardami i procedurami.Koszt zdecydowanie wzrósł: 3300 zł kosztowała turbina, montaż 1800 zł z materiałem. Razem wyszło 5100 zł! Wspomniana wyżej 406 warta może jest około 12 tys zł, także kwota naprawy jest kolosalna i nigdy nam się nie zwróci przy sprzedaży takiego auta.

Efekt był następujący:
- silnik odzyskał wyjściowe parametry
- prawidłowe osiągi
- właściwe spalanie
- gwarancja bezawaryjności przez dłuższy czas
- satysfakcja z wykonanej naprawy

Auto z obiema turbinami trafiło na hamownie oraz wykonano test drogowy - można mieć gwarancję obiektywności tego testu. Szczegóły znajdziecie w Auto Świat Poradnik luty/2014.

Mój komentarz do sprawy;) Opisywane auto miało 146 tys km. - zakładam, że jest to przebieg  a nie stan licznika. Awaria przy tak niskim przebiegu wskazuje na pewne zaniedbania serwisowe lub brak właściwej eksploatacji auta. 95% awarii jest spowodowanych czynnikami zewnętrznymi, sama turbina jeśli stworzy się jej właściwe warunki eksploatacyjne potrafi służyć latami do przebiegi 250 tys km lub nawet 300 tys km.
Dla mnie wymiana samej turbiny za 5100 zł na nową jest nie do przyjęcia dla przeciętnego użytkownika - to prawie połowa wartości auta.  Z drugiej strony fajnie pokazano jak sam warsztat może spieprzyć montaż zregenerowanej turbiny. Zdjęcie miski olejowe, wymian rurek olejowych turbiny, oczyszczenia całego układu oraz zweryfikowanie stanu poszczególnych części to gwarancja przeprowadzenia właściwej naprawy.  
     Moim zdaniem jedynym właściwym rozwiązaniem jest dobry montaż i turbina zakupiona u wyspecjalizowanego warsztatu ( nie będzie tanio), ale na pewno taniej niż w ASO. Ciekawą opcją jest zakup używanego turbo, ale tutaj trzeba uważać bo zdecydowana większość to kupa złomu ze względu na niewłaściwy sposób przechowywania. W artykule opisałem turbinę z zmienna geometrią w przypadku zwykłej turbosprężarki jej regeneracja jest znacznie łatwiejsza, więc efekt finalny powinien być lepszy.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł to zapraszam na mój kanał YouTube:
https://www.youtube.com/channel/UCrSZ34mBxY25MYRLVf0YjkA
oraz blog:
http://warsztatvw.blogspot.com/



6 komentarzy:

  1. no u mnie było trochę inaczej. Nie kupiłem nowej, nie kupiłem regenerowanej ale dokonałem regeneracji w abturbo i to wyszło mnie najlepiej. Przejechałem na niej juz 40 tyś km i spisuje się świetnie. Co prawda gwarancja naprawcza skonczyła sie po roku ale część nie sprawia już i tak żadnych problemów

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w sumie zainwestowałem w nową turbosprężarkę, bo doszły mnie słuchy, że naprawa turbosprężarek to łatwy łup dla "mechaników", mam na myśli okradanie nic nieświadomego klienta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Sporo sprężarek zamiast zostać wymienione na regenerowane jest wymienianych na uzywane. Brak FV za czesci to duże ryzyko, że do auta wpakowano nam używke.

      Usuń
  3. Mój mąż ostatnio też miał taki dylemat. Długo zastanawialiśmy się czy regenerować turbinkę czy kupować nową. Względy finansowe jednak wygrały i zdecydowaliśmy się na naprawę. Oddaliśmy ją do Turbo-Centrum i działa jak należy. Nasz przykład potwierdza więc, że warto regenerować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój mąż ostatnio też miał taki dylemat. Długo zastanawialiśmy się czy regenerować turbinkę czy kupować nową. Względy finansowe jednak wygrały i zdecydowaliśmy się na naprawę. Oddaliśmy ją do Turbo-Centrum i działa jak należy. Nasz przykład potwierdza więc, że warto regenerować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszym rozwiązaniem jest zlecenie wyciągniecie turbosprężarki mechanikowi i osobiście oddanie do regeneracji.

    OdpowiedzUsuń