sobota, 1 marca 2014

Nowa opona budżetowa kontra używana opona klasy premium - Test Tygodnika Motor

Witam po dłuższej przerwie. Dzisiaj chciałbym streścić wyniki testu który przeprowadzili dziennikarze Motoru. Porównali nową oponę zimową klasy budżetowej z używaną oponą klasy premium. Jest dosyć spora grupa osób które zastanawiają się nad zakupem opon używanych, które mają atrakcyjną w stosunkowo do nowego kompletu.  zakup opony używanej niesie za sobą pewne ryzyko, ale o tym nie będę pisał w tym artykule. Skoncentruje się na przedstawieniu wyników testu dziennikarzy Motoru.



Podstawowym pytaniem dla którego zorganizowano tego typu próbę było znalezienie odpowiedzi na pytanie: Czy wysokiej klasy opony zużyte w relatywnie w niewielkim stopniu (6 mm bieżnika to 75% oryginalnej wartości) są nadal lepsze niż pierwsze lepsze zimówki z klasy budżetowej (pomijamy opony chińskie)?

Opona w trakcie eksploatacji zużywa się oraz traci swoje parametry wyjściowe. Zużycie bieżnika zależy od stylu jazdy, obciążenia auta oraz przejechanego dystansu. Często zdarza się, że nawet kilkuletnia opona zimowa ma ciągle akceptowalną grubość bieżnika w granicach 6 mm - wydaje się, że powinna jeszcze dobrze sprawdzać się w warunkach zimowych i gwarantować wysoki poziom komfortu i  bezpieczeństwa.

Dziennikarze Motoru zaznaczają, że na właściwości ogumienia nie wpływa tylko wysokość bieżnika ( to tylko jeden z parametrów decydujący o stanie opon) a również kondycja mieszanki gumowej. Materiał poddawany wielokrotnemu nagrzewaniu i schładzaniu oraz działaniu silnych wibracji z czasem traci swe właściwości. Objawia się to wzrostem sztywności mieszanki, która może prowadzić to wpadnięcia w poślizg w ekstremalnych warunkach lub po prostu gorszej trakcji auta w codziennym użytkowaniu.

Test opon został wykonany w profesjonalnym ośrodku stworzonym na potrzeby firm oponiarskich oraz testów opon zimowych przez nie zależne media - daje to gwarancję miarodajnych wyników.

Opona używana miała 5 lat i 6 mm grubości bieżnika, była opona klasy premium.
Opona nowa była produktem klasy budżetowej jej cena była niższa o około 60% względem nowego odpowiednika opony wyżej wymienionej - oba komplety dzieliła dość duża przepaść technologiczna
(opony budżetowe bazują na rozwiązaniach starszych modeli). Oba komplety porównano w próbach związanych z bezpieczeństwem.

Rodzaje testów:
1. Hamowanie na śniegu: Prędkość 100 km/h wyniki:
używana 160 m, nowa 115 m.
Różnica jest ogromna i wynosi 45 m.
W tej próbie duże znaczenie miała głębokość bieżnika oraz ilość lameli wgryzająca się w śnieg.

2. Siła napędowa na kołach: W tej próbie symulowane są wjazdy pod górę.
Siła napędowa na używanej oponie jest o 33% niższa niż na oponie nowej.
Tam gdzie auto na używkach będzie się ślizgało nowa opona klasy budżetowej wjedzie bez problemu.

3. Hamowanie na mokrej nawierzchni. Prędkość 100 km/h wyniki:
używana 80 m. nowa 72 m
- różnica jest zdecydowana, nowa opona klasy budżetowej wygrywa.

4. Hamowanie na suchej nawierzchni. Prędkość 100 km/h wyniki:
używana 44 m, nowa 45 m
- używana wygrywa, ale minimalnie. Płytszy bieżnik opony używanej to w takich warunkach to zaleta,
lamelki mniej się odkształcają. Nie ma również problemu z sztywną mieszanką ponieważ opona intensywnie się nagrzewa.

Wynik jest jednoznaczny wygrywają opony nowe które w warunkach zimowych będą spisywały się lepiej. Należy pamiętać, że badania były przeprowadzone w ośrodku badawczym przez profesjonalistów, którzy wykonują setki takich prób i mają ogromne doświadczenie i wiedzę. Zmierzam do tego, że przeciętny użytkownik auta nie uzyska takich rezultatów w przypadku sytuacji awaryjnych - dysproporcja pomiędzy tymi oponami może być jeszcze większa.

Co właściwości dwóch badanych kompletów opon mamy już odpowiedź. Pytanie jaka jest różnica w cenie.
Aby porównać ceny skorzystałem z Allegro. Wyniki zamieszczam poniżej.



Wybrałem mega popularny rozmiar R15 195/65 jest mnóstwo ofert opon używanych i nowych..
Po wstępnym rozeznaniu moim zdaniem się nie opłaca kupować używanych opon - można zaoszczędzić 100-200 zł a w zamian będziemy mieli gorszą oponę minimum 3 letnią z bieżnikiem w granicach 6 mm (pomijam ryzyko zakupu bubla które zawsze jest). Sytuacja inaczej wypada w przypadku zakupu większych rozmiarów np. Moje R17 225/45  budżetówka jest droższa na komplecie około 800 zł od 2 letniej używki - to już spora różnica. Jak ktoś chce jeszcze bardziej zaoszczędzić, a używa auto głównie w mieście to polecam zakup opon bieżnikowanych doskonale sprawdzą się w takich warunkach a będą kosztować około 400 zł za komplet  R15 195/65. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz